Kooplandia18+
Liga

Start sezonu ligi wspólnej: zapisy, scenariusz i stoper Henryka

Zanim pierwsza drużyna usiądzie do scenariusza, mija tydzień przygotowań, których nie widać z kanapy. Opowiadamy o nich, żeby nowi wiedzieli, na co się piszą.

Przed pierwszym tygodniem

Zapisy, które zaczynają się od kartki

Sezon zaczyna się od kartki przypiętej do tablicy w sali. Wypisujemy na niej nazwy drużyn, nicki i terminy, w których chcą grać. Kto nie ma drużyny, dopisuje się na dole, a ja z Elżbietą zbieramy z tych osób składy tak, żeby w każdym ktoś znał grę, a ktoś inny dopiero ją poznawał.

Zapisy trwają do czwartku. Potem czat zamienia się w mały parlament: ekipa głosuje, który scenariusz będzie pierwszy. Zwykle wygrywa propozycja, którą da się zacząć od zera i skończyć w dwie, trzy godziny, i która nie wymaga godzin przygotowań. Ambitne kampanie czekają na koniec sezonu. Dzięki temu pierwszy tydzień pełni rolę rozgrzewki, a nie sprawdzianu, i nikt nie wychodzi z poczuciem, że nie sprostał oczekiwaniom.

Tablica z listą drużyn i terminami prób przypięta w sali obok regału z planszówkami

Stoper i zeszyt

Henryk Ratajczak mierzy czas stoperem, który kupił, zanim większość z nas poszła do szkoły. Zapisuje wynik w zeszycie z kratką i podpisuje inicjałami. Gdy ktoś pyta, czy nie lepiej użyć telefonu, odpowiada, że telefon nie ma sumienia, a stoper ma przynajmniej charakter. Zdarzyło się już, że drużyna kłóciła się o dwie sekundy, i wtedy zeszyt rozstrzygnął sprawę raz na zawsze.

Co trzeba zrobić przed startem

  • przeczytać opis scenariusza i zadecydować, kto jaką rolę weźmie
  • uzgodnić z sędzią termin próby, najlepiej w piątek lub w sobotę
  • sprawdzić, czy pady i komputery działają, zanim ruszy stoper
  • przyjąć, że pierwsza próba jest rozgrzewką, a nie egzaminem, i nie przejmować się wynikiem

Dlaczego nie ma losowania par

W lidze wspólnej nikt nie gra przeciw nikomu, więc nie ma par, kolejek ani tabeli z pierwszym i ostatnim miejscem. Każda drużyna ma własną próbę, a wynik porównujemy z wynikami innych dopiero na tablicy. Dzięki temu nikt nie zostaje z poczuciem, że przegrał z kimś konkretnym.

Pierwszy tydzień kończy się w niedzielę, kiedy Henryk przepisuje wyniki na tablicę w sali. W poniedziałek rano czat zapełnia się komentarzami, a zazwyczaj ktoś proponuje, żeby następny scenariusz był trudniejszy.