Liga bez rywali
U nas drużyny nie grają przeciwko sobie, tylko przeciwko tej samej grze. Najlepsza jest ta drużyna, która przejdzie ją sprawniej, ale wszyscy wracają z podobnym uśmiechem.
Dlaczego bez pojedynków?
Pierwsza liga w historii ekipy była klasyczna: drużyna kontra drużyna, tabela i emocje. Skończyła się po sezonie, bo po finale część osób przestała przychodzić. Henryk, nasz sędzia, powiedział wtedy, że nie potrzebujemy przegranych, tylko czasu do porównania.
Tak narodziła się liga wspólna. Drużyny dostają ten sam scenariusz, grają go w swoim tempie i zapisują wynik. Po tygodniu patrzymy na tabelę, w której nikt nie jest przegranym, tylko szybszym albo wolniejszym od innych. Żeby było sprawiedliwie, scenariusze dobieramy tak, by drużyny z kanapy, ze stołu i z sieci miały podobne szanse.

Pierwszy raz w życiu przegraliśmy planszę trzy razy z rzędu i pierwszy raz nikt się nie pokłócił. Czwarta próba była nasza. Teraz robimy tak samo w pracy, tylko bez stopera.
Od zapisu do tablicy
Zapisy drużyn
Zbierz trzy lub cztery osoby i zgłoś się na czacie albo w sali. Nie masz drużyny? Powiedz to moderatorowi, a on zbierze skład z osób w podobnym wieku i o podobnym doświadczeniu. Zapisy trwają do czwartku przed startem.
Wybór scenariusza
Ekipa głosuje na czacie, jaki scenariusz zagramy w danym tygodniu. Wybieramy takie, które da się zacząć od zera i skończyć w dwie, trzy godziny. Opis scenariusza ląduje na tablicy w sali.
Tydzień prób
Każda drużyna ma tydzień na to, by zagrać scenariusz w swoim terminie, na kanapie, przy stole albo przez sieć. Wystarczy powiedzieć sędziemu, kiedy zaczynacie. Próbę można powtórzyć raz, jeśli coś poszło nie tak.
Pomiar czasu
Sędzia, czyli Henryk, mierzy czas stoperem i zapisuje wynik w zeszycie. Liczy się czas od pierwszego ruchu do ostatniego; za pomyłki w zasadach nie ma kar, tylko poprawka i jeszcze jedna próba.
Tablica i honor
W niedzielę, kiedy klubownia jest zamknięta, Henryk przepisuje wyniki na tablicę. Drużyna z najlepszym czasem dostaje nick na tablicy, tytuł drużyny tygodnia i prawo wyboru scenariusza na kolejny wieczór. Nic ponadto.
Liga w pytaniach
- Ile kosztuje udział w lidze?
- Nic. Nie ma wpisowego, składek ani opłat za miejsce przy stole. Liga działa na pracy wolontariuszy i na dobrej woli drużyn. Liczy się tylko czas, który poświęcasz na dojście do końca scenariusza.
- Czy muszę grać co tydzień?
- Nie. Możesz wskoczyć na jeden tydzień i znów zniknąć. Tabela liczy wyniki drużyn z konkretnych tygodni, więc przerwa nie przekreśla nikogo. Wystarczy powiedzieć sędziemu, że wracasz.
- Co jeśli drużyna nie zdąży w ciągu tygodnia?
- Nic się nie stanie. Dostaje notkę, że wynik jest niepełny, i może zagrać scenariusz w kolejnym tygodniu. Liczy się szczerość, a nie pośpiech, dlatego nie wprowadzamy kar za spóźnienie.
- Czy ktoś sprawdza uczciwość wyniku?
- Tak, ale bez podejrzliwości. Sędzia jest przy starcie albo na końcu rozgrywki, a w wieczory sieciowe prosimy o zrzut ekranu z wynikiem. Zdarzyło się nam raz, że drużyna sama zgłosiła błąd w zasadach i oddała tytuł.
- Co dostaje drużyna tygodnia?
- Honor: nick na tablicy, tytuł i wybór scenariusza na jeden wieczór. Nie przyznajemy nagród materialnych ani niczego, co można by sprzedać. Jeśli to komuś nie wystarcza, liga nie jest dla niego.
Tydzień po tygodniu
Zamknięcie zapisów i losowanie składów dla osób bez drużyny.
Ogłoszenie pierwszego scenariusza i pierwsza próba przy stole.
Pomiary czasu i zapis wyników; sędzia aktualizuje tablicę wspólną.
Omówienie scenariuszy, które sprawiły najwięcej kłopotu.
Zamknięcie sezonu, nick drużyny sezonu na tablicy i głosowanie nad zasadami.